W pustyni i w puszczy, rozdział 37, str. 1

247 Wyruszyli jednakże dopiero w kilka dni po tej rozmowie. Odjazd po krótkiej modlitwie, w której polecili się gorąco Bogu, nastąpił wraz ze świtem o godzinie szóstej rano. Na czele jechał konno Staś, poprzedzany tylko przez Sabę. Za nim kroczył poważnie King
tłumacz szwedzki
machając uszyma i niosąc na swym potężnym grzbiecie płócienny
palankin, a w palankinie Nel wraz z Meą, następnie szły jeden za
drugim konie Lindego, powiązane długim palmowym powrozem i
niosące rozliczne ładunki; a pochód zamykał mały Nasibu na
spasionym równie jak i on sam ośle. Z powodu wczesnej godziny upał nie dawał się zrazu zbytnio we znaki, choć dzień był pogodny i zza gór Karamojo wytoczyło się wspaniałe, nie przysłonięte żadną chmurką słońce. Ale powiew wschodni łagodził żar jego promieni. Chwilami wstawał nawet dość mocny wiatr, pod którego tchnieniem pokładały się trawy i cała dżungla falowała jak morze.
Po obfitych deszczach wszelka
roślinność wyrosła tak bujnie, że zwłaszcza w niższych miejscach
chowały się w trawach nie tylko konie, ale nawet i King, tak że nad
rozkołysaną zieloną powierzchnią widać było tylko biały palankin,
który posuwał się naprzód jakby statek na jeziorze. Po godzinie drogi na niewielkiej suchej wyniosłości, wznoszącej się na wschód od Góry Lindego, trafili na olbrzymie osty32, mające łodygi grubości pni drzewnych, a kwiaty tak wielkie jak głowa ludzka. Na zboczach niektórych wzgórz, które z daleka wydawały się jałowe, widzieli wrzosy wysokie na osiem metrów33. Inne rośliny, które w Europie














32
Echinops giganteus, rośnie w tych okolicach i bardzo obficie w południowej Abisynii; v. Elisèe Reclus, Geogr. 33
Elisèe Reclus. należą do najdrobniejszych, przybierały to odpowiednie do ostów i wrzosów rozmiary, a olbrzymie pojedyncze drzewa wznoszące się nad dżunglą wyglądały istotnie jak kościoły. Szczególniej figowce, zwane daro, których płaczące gałęzie zetknąwszy się z ziemią zmieniają się w nowe pnie, pokrywały ogromne przestrzenie, tak że każde drzewo tworzyło jakby osobny gaj.

2008-10-24 10:19:46