Wtórny kontra pierwotny

Konkurencja pomiędzy rynkiem wtórnym i pierwotnym jest widoczna właśnie w takiej sytuacji, jaką obecnie obserwujemy, czyli kiedy produkty na rynku pierwotnym istnieją realnie, a nie na etapie projektów lub dziury w ziemi. Klienci interesujący się rynkiem wtórnym jako jego atut wymieniają dostępność mieszkania i możliwość szybkiego wprowadzenia się. Na rynku pierwotnym coraz częściej pojawiają się gotowe do odbioru mieszkania, więc bariera tego typu przestaje istnieć. Produkty na rynku wtórnym są wykończone i wymagają najczęściej
jedynie niewielkiego remontu bądź odświeżenia. W tym przypadku nowe mieszkania stoją na nieco straconej pozycji, bo choć deweloperzy proponują coraz częściej mieszkania wykończone wg różnych standardów, to samodzielny koszt wykończenia jest najczęściej tańszy. Specjaliści Metrohouse oczekują, że wraz ze sprzedażą gotowych do odbioru mieszkań na rynku pierwotnym zatrze
dom nieruchomości się wyraźny niegdyś podział na klientów rynku deweloperskiego i wtórnego. To z kolei spowoduje silną konkurencję pomiędzy deweloperami a sprzedającymi mieszkania używane.
Pamiętajmy też, że na rynku nadal funkcjonują inwestorzy oferujący gotowe mieszkania stanowiąc poważną konkurencję dla deweloperów. Przy trudnej dostępności kredytów żadne stosowane do tej pory przez deweloperów bonusy (wycieczki, meble, sprzęt RTV) nie
wpłyną na decyzje o wyborze nowego mieszkania. Rynek musi więc walczyć atrakcyjnością ceny, która w najbliższym czasie będzie mieć najważniejsze znaczenie w procesie decyzyjnym. Rynek wtórny jest o wiele bardzie elastyczny w kwestii negocjacji cen. Mieszkanie, które nie może znaleźć nabywcy przez kilka miesięcy, nagle – decyzją właściciela – z dnia na dzień może stanieć nawet o kilka procent. Na rynku pierwotnym mimo zastoju nadal tylko nieliczni deweloperzy jawnie odstępują od wartości cennikowych.

2008-11-21 14:45:27